| Fotki tu pokazane wykonałem w tym roku i rok wcześniej na Love Parade w Berlinie. Ludzie na zdjęciach to mój brat, dwie siostry cioteczne i koledzy. Aby poczuć klimat tej imprezy niestety trzeba tam być, niektórzy mówią różne dziwne rzeczy o jej uczestnikach, ale z ust ich sączy się zazdrość (nigdy tam nie byli i nie będą).Wykazują oni też wyjątkową nietolerancję i dyletanctwo w dziedzinie stosunków międzyludzkich.Chodzi mi o tych co mówią:"To parada gejów i lesbijek"(oni akurat mają swoją odzielną paradę kiedy indziej) lub "Rospusta! Narkotyki! Jeden się zabił! To nie dla ludzi!"(nikt tam nikogo do niczego nie zmusza, wiadomo, że techno to kultura ludzi bawiących się samotnie wśród tłumu, przeciwnie do "jednolitej", zwartej grupy ludzi słuchających np. punka - tam jak nie robisz tego co inni to wypadasz z grupy, poza tym na imprezie na 1,5 mln ludzi jaką jest Love Parade nie dość, że nie ma burd to jeszcze nikogo się stamtąd nie wypędza - widziałem całe rodziny razem z małymi dziećmi idące przy ciężarówkach, jeśli jedna czy dwie osoby np. przedawkują, paredziesiąt nawet upadnie i coś sobie złamie, ktoś dostanie udaru to i tak bilans będzie korzystniejszy niż po meczu piłkarskim w Polsce, po którym wybucha regularna wojna kibice-policja-kibice). Na Paradzie policja ogranicza swą działalność do informowania cudzoziemców oraz tropienia dealerów. | ||||
Strona: 1 |